Recenzje_

×

W blasku Chopina

IV Koncert Mistrzowski w Centrum Kongresowym

Rafał Blechacz, młody pianista rozchwytywany w świecie i wielokrotnie nagradzany, rozniecił prawdziwy fajerwerk dźwięku, idący w parze z niezwykłą radością gry. W jego świeżych interpretacjach ton za tonem wzmagał ciekawość słuchaczy. Młody Polak chętnie powracał do fortepianu, znajdując najwyraźniej radość w koncertowaniu, gdy publiczność chciała jeszcze bić brawo.

Już na początku, w Sonacie Es-dur Josepha Haydna, dało się zauważyć rozmiłowanie Blechacza w detalach. Częstokroć podkreślał pojedyncze frazy, raz lekko i perląco, po czym znowu humorystycznie i filuternie. Mroczne dźwięki przebijały się nieoczekiwanie, by natychmiast zniknąć w tonach świeżych i pogodnych.

Całkowicie inaczej było w przypadku Beethovena. Tu przeciwieństwa harmonizowały z sobą lub rywalizowały na przemian. W Sonacie A-dur nr 2 Blechacz rozwinął wydatnie swój dynamiczny zakres dźwięków. Najbardziej miękkie Pianissimo wymieniało się z najbardziej energicznym Forte. I ze zdziwieniem zadawano sobie pytanie, jak jest możliwy taki wkład energii bez utraty jakiegokolwiek dźwięku. Cudowne były także wolniejsze partie. W nich odstępy pomiędzy tonami rozciągały się tak dalece, jak gdyby artysta miał czas do końca świata.

Fryderykowi Chopinowi poświęcona była część po przerwie. I wszystko jedno, czy to Barcarola, mazurki, walce czy też polonez – kompozycje wymagały od muzyka najwyższego stopnia umiejętności ich prezentacji. Blechacz brylował kreśląc barwny świat dźwięków przed oczyma zachwyconych słuchaczy.


Mainpost Wuerzburg, 5.03.2007